piątek, 9 marca 2012

Rozdział 10

            Mieszkanie z Ruth okazało się całkiem łatwe i przyjemne. Dziewczyny znalazły wspólny język. Całe popołudnie spędziły na poznawaniu siebie. Jen dowiedziała się, że jej nowa przyjaciółka pracuje u swojej macochy. Jej ojciec owdowiał, kiedy miała 4 lata. Już dwa lata później ponownie wziął ślub. Ruth nie miała problemów z nową matką. To ona przeprowadzała z nią poważne rozmowy na temat dorastania i seksu. Kilka lat temu zajęła się modą zapisując tym samym swoją pasierbicę na lekcje rysunku. Kiedy Ruth skończyła 18 lat zaczęła pomagać kobiecie w pracy. Podsuwała jej swoje pomysły. Rok później skończyła szkołę i zajęła się własnymi projektami. Często były to kolekcję na każdą z pór roku. Czasem jednak dostawała od macochy nie lada wyzwania. Obecnie pracuje nad sukniami ślubnymi. W tym roku kończy 23 lata. Z Agathą poznały się w dość dziwny sposób, a mianowicie Ruth odbiła jej faceta. Z biegiem czasu okazał się totalnym dupkiem, więc dziewczyny znalazły nić porozumienia. Potem Agatha związała się z Haroldem, a Ruth poznała One Direction. Uważała, że są szurnięci, ale jakiego towarzystwa mogła się spodziewać po swojej przyjaciółce. Jen wyciągnęła z niej także informacje o kilku randkach z Zaynem. Zaskoczyło ją to, ale szybko wyszło na jaw, że nie pasowali do siebie. Pozostali przyjaciółmi. To nie koniec mocnych wrażeń. Obecnie dziewczyna spotyka się z Niallem. Nie nagłaśniają całej sprawy i wie o tym tylko Agatha, no i teraz jeszcze Jen. Okazało się, że Blondyn podkochiwał się w niej już wtedy, kiedy umawiała się z Zaynem. Ruth nie chciała na początku iść z nim na randkę, bo było świeżo po rozstaniu z Czarnowłosym. Szybko jednak zmieniła zdanie. Niall był zabawny i sympatyczny. Potrafili rozmawiać godzinami. Nie spodziewała się, że zostaną parą. On był sławny, a ona ledwie popularna. W dodatku była od niego starsza. Powszechnie jednak wiadomo, że miłość o nic się nie pyta. W Walentynki przyjęła jego propozycję. Nie żałowała. Trochę trudu sprawia im utrzymywanie tego w sekrecie, ale dają radę. Już od dawna planują się przyznać ale najnormalniej w świecie boją się. Potem Jennifer opowiedziała jej o sobie. Streściła historię swojej rodzicielki, a następnie wróciły wspomnienia z czasów nałogu. Skoro Ruth powierzyła jej swoją tajemnicę ona też postanowiła podzielić się z nią czymś ważnym. Przyznała się do tego, co robiła zanim poznała Louisa. Jej nowa przyjaciółka nie miała zamiaru jej hejtować. Cieszyła się, że już tego nie robi. Potem wspólnie obejrzały film. Na kolację zaprosiła Nialla i zamówili pizzę. Blondyn na początku zachowywał się normalnie, ale Ruth zasygnalizowała mu, że Jen o wszystkim wie, więc nie musi się bać. Po tych słowach czule pocałował swoją dziewczynę i słodko wyszczerzył się do Jenni. Wieczór mijał im w całkiem miłej atmosferze. Niall postanowił zostać na noc. Jennifer nie miała pojęcia jak się wytłumaczy w domu, ale chwalił się, że już niejednokrotnie udało mu się wymyślić dobrą wymówkę. Tak oto w dobrych nastrojach poszli spać.
            Niall i Ruth nie należeli do rannych ptaszków, więc Jen postanowiła zrobić im śniadanie. Z tego co znajdowało się w lodówce i szafkach przyrządziła naleśniki. Wiedziała, że Blondyn uwielbia je w połączeniu z czekoladą. Kiedy wszystko było już gotowe postanowiła ich obudzić. Wyglądali razem słodko. Niestety musiała zburzyć ich sen. Blondyn nie miał problemów z wstaniem. Zapach naleśników ciągnął go do kuchni. Ruth obiecała, ze za chwilkę do nich dołączy. Wierząc jej na słowo Jenni opuściła jej pokój. Niall był widocznie uszczęśliwiony. Na jego talerzu znajdowały się już trzy naleśniki z czekoladą, a czwartego trzymał w dłoni. Jen zareagowała jedynie śmiechem. Usiadła do stołu i nalała sobie herbatę. Po chwili Ruth zaszczyciła ich swoją obecnością. Podziękowała Jennifer za przygotowanie śniadania. Zadowoleni zjedli i posprzątali. Około 9-tej Blondyn opuścił mieszkanie swojej dziewczyny. O 10-tej Ruth miała być w pracy. Zaproponowała Jen, żeby poszła z nią. Jennifer nie miała nic przeciwko. Cieszyła się, że na chwilę zapomni o Lou i zobaczy jak wygląda praca jej przyjaciółki. Kiedy już się zebrały, wsiadły do srebrnego auta Ruth i odjechały.
            Te kilka godzin minęło niesamowicie szybko. Jen zobaczyła, że nie każda praca jest aż taka ciężka. Jej przyjaciółka była niesamowicie zadowolona z efektów jej starań. Jej macocha okazała się naprawdę miłą kobietą. Tak samo jak Ed zachwycała się nietypową urodą Jennifer. Zastanawiała się czy brała kiedyś udział w pokazach mody. Jenni od razu zaprzeczyła. Jakoś nie przypominała sobie tak kolorowej sceny w jej szarej biografii. Tiffany, bo tak na imię miała owa kobieta, zaproponowała, żeby Jen przymierzyła ich najnowszą perełkę. Ruth mówiła, że właśnie w taki sposób zyskuje modelki. Po prostu zauważa je przez przypadek i potem nie może przestać się zachwycać. Jennifer jednak nie była zainteresowana tym zawodem. Tiffany rozpaczała, ale Jen obiecała odezwać się, kiedy zmieni zdanie. Po godzinie 15-tej skończyły i wyskoczyły na obiad. Ruth chciała jakoś rozerwać Jenni, więc zaproponowała imprezę dzisiejszego wieczoru. Dziewczyna zgodziła się z przyjaciółką. Postanowiły pójść do klubu, który znajdował się niedaleko centrum. Po godzinie wróciły do domu stawiając sobie najgorsze ze wszystkich pytań, a mianowicie… Co założyć?
            O 20-tej były już gotowe. Wszelkie spory dotyczące ciuchów zostały zażegnane. Zamówiły taksówkę i po dziesięciu minutach były na miejscu. Zajęły mały stolik przy ścianie i zamówiły po drinku. Ruth szybko zorientowała się, że w rogu sali siedzi nie kto inny jak The Wanted. Powszechnie jednak było wiadomo, że nie przepadają za One Direction. Jennifer nie znała ich. Nie zaczynając rozmowy na ich temat poszła na parkiet. Po chwili jednak przyłączył się do niej Max. Ruth miała złe przeczucia. Kto jak kto, ale Max wzbudzał w niej nieufność. Po kilku żywych melodiach Jen wróciła na swoje miejsce. Była uśmiechnięta i zadowolona. Pochwaliła się nowo zawartą znajomością i powiadomiła ją, że chłopak zaproponował, aby dosiadły się do nich. Ruth miała wiele powodów żeby się nie godzić, ale nie chciała nikogo urazić, więc przystała na ich propozycję. Po jakimś czasie, trójka chłopców gdzieś przepadła lub najnormalniej w świecie poszli się zabawić. Przy stoliku została tylko Jen, Max, Ruth i Nathan.
- Wydaje mi się, że was kojarzę. – zaczął ten starszy
- Tylko skąd? – dokończył młodszy
- Nie główcie się, to dziewczyna Tomlinsona. – powiedziała Ruth upijając łyk swojego drinka
- Laska tego pajaca z One Direction? – zaśmiał się Nathan
- Tego samego. – przytaknęła Jen
- W takim razie co robisz tu sama? – dopytywał Max
- Nie jestem sama, jestem z przyjaciółką. Ja w przeciwieństwie do niektórych nie muszę chodzić z nim za rączkę. – miała na myśli Eleanor – Przyszliście tu rozmawiać czy się bawić, bo ja to to drugie. – wstała i poszła na parkiet
Max nie czekając długo dołączył do niej. Nie mieściło mu się w głowie to, że marnowała się przy boku Louisa. Stwierdził, że chętnie zająłby się nią odpowiednio jeżeli pozwoliłaby mu na to. Wiedział jednak, że dopóki Ruth jest w pobliżu nie ma na co liczyć. Po jeszcze jednym wypitym przez Jennifer drinku odważył się lekko pocałować ją w szyję podczas tańca. Ona od razu go odepchnęła. Idąc do stolika strasznie zabolała ją głowa. Jej przyjaciółka widząc wyraz jej twarzy, na której malował się ból podbiegła do niej.
- Jenni, co się dzieje?
- Źle się poczułam. – złapała się za głowę
- W takim razie wracamy. Chodź. – wzięła ją pod rękę
- Ruth, kręci mi się w głowie. – mówiła
- Spokojnie, już dzwonię po taksówkę. – powiedziała wyciągając telefon z torebki
- Naprawdę mi słabo. – oparła się o ścianę
Zanim jednak dziewczyna zdążyła zadzwonić Jen zemdlała. Osunęła się na ziemie tworząc wokół siebie zamieszanie. Ruth dała sobie spokój z dzwonieniem po taxi i bez zastanowienia wybrała numer Louisa.
- Lou, musisz mi pomóc. – starała się mówić spokojnie
- Co się stało? – jego głos zadrżał
- Poszłam z Jen do klubu, ona zasłabła i zemdlała. – powiedziała czekając na jego reakcje
- Gdzie jesteście?
- Pamiętasz klub, w którym bawiliśmy się na rocznicy Harrego i Agathy? – miała nadzieję, że wie o co jej chodzi
- Tak, zaraz będę. – mówił nadzwyczaj spokojnie i rozłączył się.
            Po pół godziny z mieszkania Ruth wyszedł lekarz. W drodze powrotnej do domu Jen dostała gorączkę i drgawki. Louis bardzo się przestraszył, więc zadzwonił do zaprzyjaźnionego doktora, który zawsze przyjeżdżał do domów. Jennifer na razie nie mogła otrzymać leków ze względu na alkohol, który miała we krwi. Lekarz znal jednak inne sposoby na zmniejszenie temperatury w takich przypadkach. Zimne okłady powoli pomagały. Pan Lee przepisał też mnóstwo witamin, bo Jenni była słaba. Louis obiecał się nią zajmować. Tej nocy czuwał przy niej. Nie chciał zostawić jej ani na chwilę. Czuł, że jak nie będzie go przy niej stanie się coś złego. Około drugiej w nocy przebudziła się.
- Louis... – powiedziała cicho
- Ciiii, nic nie mów. – złapał ją za rękę
- Przytul mnie. – powiedziała przesuwając się z trudem, aby zrobić mu miejsce obok siebie
Zajął miejsce obok niej i objął ją. Ona tylko wtuliła się w niego nic nie mówiąc. Lou teraz był pewny, że nie chce jej stracić. Czule gładził jej plecy szepcząc, że jej nie zostawi. Po chwili zasnęła. On też był zmęczony. Pocałował ją w czoło i zamknął oczy. Miał nadzieję, że Jen zgodzi się wrócić z nim jutro do domu. Nie chciał więcej zasypiać w pustym łóżku. Czuł, że jej potrzebuje. Jeszcze przez chwilę rozmyślał aż w końcu zasnął…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
KURWA! *.*
NIE OGARNIAM! JESTEM DUMNA Z BYCIA POLISH DIRECTIONER!
NIECH INNE NARODY ZAZDROSZCZĄ! MIAZGA! 
POLSKA TO MÓJ DOM, KOCHAM TEN KRAJ ZA LUDZI, KTÓRZY TU SĄ. ZA TO, ŻE MAM TU WSPANIAŁĄ 1D FAMILY.
KOCHAM WAS MOCNO! NA KONCERCIE ZROBIĘ JAK PEWNA DZIEWCZYNA...
PRZYTULE PRZYPADKOWĄ DZIEWCZYNĘ, OT TAK. 
TEN ROZDZIAŁ JEST DLA KAŻDEJ Z WAS.
KOCHAM WAS KUREWSKO MOCNO! <3
MRS. TOMLINSON!!!!!!!!

47 komentarzy:

  1. Louu +Jen ;D
    My też cie kochammy ;D :**

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie.. ja chyba przestanę to czytać.. Przez Ciebie mam taką pustkę w głowie i nie umiem skleić w miarę dobrego zdania !
    Powiedz mi , dlaczego Louis jest taki zajebisty? Nie dość , że piękny to jeszcze taki kochany .. Proszę Cię... błagam ! Pisz następny ! Bo ja już chcę wiedzieć co się będzie działo !
    Jeśli Jenni nie zgodzi się wrócić z Louisem to chyba sobie włosy z głowy powyrywam ! Oni MUSZĄ ze sobą być!
    Ah.. Nasz Niallerek ma dziewczynę :D jakie to słodkie <3
    Nie mam pomysłu ma komentarz . Znowu -,- ale mam nadzieję , że długość tego Cię chodź trochę usatysfakcjonuje :D
    Zapraszam do mnie : dont-wanna-be-without-you.blogspot.com oraz i-cant-ever-be-brave.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojoajaoja, końcówka rozłożyła mnie na łopaki, warto było przebrnąć przez dość mozolny początek. czekam na akcję bejbe jednak chcę więcej akcji kobieto! Gwałt cokolwiek bo to miało być o patologi nie XD CZEEKAM!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki booski rozdział nie wyrobie!!
    awww Lou i jenni <33 love it
    A Tak btw kto dziś był na chacie i oglądało 1d ?? Ja byłam i Kurwa piszczalam jak to oglądałam nawet wspomnieli o Polsce jezzzu jak ja ich kocham lol
    Dajesz następny rozdział !!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :D
    Już nie mogę doczekać się kolejnego < 3

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny, no po prostu boski!!!<3

    OdpowiedzUsuń
  7. dziś ja i długi komentarz... Wybacz mi kochana, to nie możliwe. Jestem jeszcze tak podekscytowana chatem. Jedna dziewczyna mówiłam, że 12 razy padło POLAND. Ja jeszcze nie liczyłam. Ale oh.
    Lou, Lou, Lou. Jesteś taki kochany. Teraz mi jednak przeszkadza ten Max którego poznała. Początek czytało się trudno. Bo oczy aż błagały o jakąś akcję. Więc spodziewam się więcej w kolejnym rozdziala. Mam nadzieję, też że zobaczymy go równie szybko ! :D
    { messageofyou.blog.onet.pl }

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochamm < 333 Mam nadzieję, że nic się nie stało Jennifer xd Rozdział bardzo fajny, tak jak całe opowiadanie, już się nie mogę doczekać następnego rozdziału .; D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielbie <3
    Dawaj szybciutko następny :)
    A co do Polish Directioner to ja również się tym jaram ^.^
    Po prostu uczucia jakie w tej chwili mam nie mogą tutaj tego opisać :)
    Serdecznie pozdrawiam Wiki. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ty zrobiłaś biednej Jenni. :o
    Mam nadzieję, że kurde nic jej nie będzie, bo mam złe przeczucia...
    A no i Louis jest słodki. *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. zajebisty :D Lou ma racje musi się zająć Jenni bo coś mi się wydaje że może być z nią co złego ^^ pisz szybko następny rozdział :D nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  12. jaaa chce next ! :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny <3
    chce kolejny...hmm ciekawe co będzie z Jen xD
    JA TEŻ WAS KOCHAM :D<3

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieje, że jeszcze dziś dodasz. Tak mnie wciągneło to, że co chwile wchodze zobaczyć czy nie dodałaś haaaha :D

    OdpowiedzUsuń
  15. o świetny, ciekawie sie zrobiło .
    NIE TYLKO TY KOCHASZ WSZYSTKIE DIRECTIONER, JESTEM SAMA Z KAŻDEJ DUMNA, KTÓRA CHOCIAZ RAZ PRZYŁĄCZYŁA SIĘ DO JAKIEJŚ AKCJI CZY CO TAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeej. Biedna Jenni.

    Czekam na następne

    OdpowiedzUsuń
  17. chciałaś długi ? więc tak - lubie piosenki The wanted ale ich osobiście nie ! więc nie podoba mi się to, że oni byli w tym rozdziale czułam, że coś namieszają jednak gdy Jen tak postąpiła ucieszyło mnie to .. ;d Chce, żeby Jen i Lou byli razem. <3 Ja z 1D najbardziej kocham Lou właśnie więc z niecierpliwością czekam na następny rozdział, oby był jak najszybciej i oby Lou wyznał jej miłość a ona powiedziała, że też go kocha niech to się skończy w łóżku i oby było więcej czułości! <333 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. dodasz dzisiaj ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham to opo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny rozdział!
    Ubóstwiam Twojego bloga!
    Twoje opowiadanie!
    A w szczególności Ciebie.
    Jesteś niesamowita, poprostu cudowna!
    Świetnie piszesz. Masz świetne pomysły.
    Już nie mogę sie doczekać kolejnego rozdziału. ;)
    <3333333333333

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny odcinek !!

    OdpowiedzUsuń
  22. dodaj nowy, prooosze :d nie moge się doczekać już xDD

    OdpowiedzUsuń
  23. Dodasz dziś ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ajaj, zakochałam się w tym! Czekam na kolejne niecierpliwie xx

    OdpowiedzUsuń
  25. omg! nareszcie sie pogodzili! wielbie ich związek.
    a ten głupi pewnie dał jej do drinka pigułki gwałtu.. XD

    @melicheri

    OdpowiedzUsuń
  26. No nie wieże, twój bloog jet tak zajebisty, że nie ogarniam !
    Ja potrzebuje więcej !!
    Mam nadzieje,że szybko dopadnie Cię wena ♥
    Weszłam tu przez przypadek i normalnie się zakochałam, jesteś wielka, uwielbiam Cię !
    A no i mam takie małe pytanko, wszystkie historie są zmyślone czy są jakieś fragmenty z życia ? a no i inspirujesz się czymś, np. jakąś książką czy coś ?? ;*

    <33

    OdpowiedzUsuń
  27. no proszę dodaj w końcu te następny rozdział no proszę <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny :D
    No właśnie ktoś jej chyba coś dosypał :/
    Też się cieszę że jestem Polish Directioner :P
    Niech oni tu w końcu przyjadą !!!
    Pozdrawiam i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Świeetny <3 Czekam na nexta ;D
    Też uwielbiam to,że jestem Polish Directioner ;D Oni muszaą do nas przyjechać! ;D
    Zapraszam do mnie : http://i-can-love-you-more-than-this.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kuchanna .:D.. Ja tu dołaa mam bo nic nie dodajesz dzisiaj już 6 raz tutajj ! :** ..

    OdpowiedzUsuń
  31. Dodasz dzisiaj ? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już tu byłam dzisiaj z 50 razy .. Nie wyolbrzymiam :D
    Bd. dzisiaj nowy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No anonimekk właśniee ;D ja tuu cały czas .. czekamm .;D stronaaa otwartaa ;D przez 4 godzinyy ;D ..:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja :D
      Uzależnione jesteśmy od tego bloga ;p ;**

      Usuń
    2. Nooo.;D KOchamm To .. ;D ..

      Usuń
  34. kiedy nexxt bo ja tu umieraaaam. ;x

    OdpowiedzUsuń
  35. Umieramy wszyscy. :c

    OdpowiedzUsuń
  36. Proszę Cię, dodaj jak najszybciej kolejny rozdział.
    Niech Lou będzie z Jenni :D

    OdpowiedzUsuń
  37. "NiceGreen" noo.
    next :* proszee :**

    OdpowiedzUsuń
  38. kiedy next?
    Nie moge się doczekać następnrgo.
    No prosze dodaj go dziś albo jutro

    OdpowiedzUsuń
  39. świetne <3
    zapraszam do mnie : http://gottabeyou-kala.blogspot.com/2012/03/rozdzia-4.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Też cię kocham xD
    Zajebiste <3 <3 <3
    Mrs Malik

    OdpowiedzUsuń