niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 17

            Pod nieobecność Harrego i Agathy na dole działy się dziwne rzeczy. Wszyscy zaczęli totalnie przeginać z alkoholem. Jedynymi myślącymi trzeźwo osobami byli Liam, Zayn i Jennifer. Reszta nie nadawała się do niczego. Kiedy Valentine usiadła gdzieś z boku Zayn zaczął tańczyć z Jen. W tym samym czasie pijany Louis zaginął w nieznanych okolicznościach. Jenni zbyt dobrze się bawiła, aby się o niego martwić. Dopiero, kiedy chciała zapalić papierosa skierowała się w stronę tylnego wyjścia domu. To co ujrzała wstrząsnęło nią. Lou, który ledwo trzymał się na nogach stał oparty o ścianę, a nie kto inny jak Eleanor całowała go po nagiej klacie. Jego koszulka leżała obok. Czuła jak krew zaczyna szybciej krążyć i ogarnia ją gniew. Louie na pewno był nieświadomy całego zajścia, bo jego oczy przeważnie były zamknięte. Spił się jak żul, ale nie wpadł na to, że Eleanor będzie chciała to wykorzystać.
- Zostaw go. – wysyczała Jennifer
- Ty bawiłaś się z Zaynem, więc chciałam mu dać to co mu się należy. – powiedziała swobodnie
- Zjeżdżaj. – skierowała się do niej Jen
- On i tak zawsze będzie mój. – powiedziała na odchodne
Jennifer szybko podbiegła do swojego chłopaka, który zsunął się po ścianie. Wzięła go za szmaty i podniosła do góry. Zawołała Zayna mając nadzieję, że ją usłyszy. Po chwili przybiegł do niej pytając co się stało, że półnagi Lou nie potrafi ustać na nogach. Nie odpowiedziała. Nakazała tylko, aby pomógł jej wnieść go na górę. Tak też zrobił. Bez żadnego wysiłku zaniósł przyjaciela do łóżka. Jen nie przejmowała się obecnością Czarnowłosego. Usiadła na brzegu łóżka i zaczęła szlochać. Wiedziała, że Eleanor zawsze jest krok przed nią, a to ja dobijało. Bała się, że będzie w stanie zabrać jej Louisa. Zayn widząc, że coś jest nie tak przytulił pytając co się stało.
- Ta szmata dobierała się do niego. Wykorzystała to, że jest pijany. Zayn ja się cholernie boję, że go stracę. – wypłakiwała mu się w ramię
- Spokojnie, nie płacz. Nie dorasta ci do pięt. Idź przemyj twarz i wróć na dół. – odgarnął kosmyk włosów z jej twarzy
- Dziękuję. – uśmiechnęła się smutno
Tak jak zasugerował Czarnowłosy zmierzyła do łazienki, aby się ogarnąć. Nie może dać za wygraną. W końcu Louis już od jakiegoś czasu nie był z Eleanor, więc nie miała prawa go dotykać, a tym bardziej całować. Doprowadziła się do początku i weszła na dół. Jenni szukała wzrokiem Eleanor. Stała obok Danielle. Jen nie chciała odpuścić jej tego, co zrobiła. Podeszła więc do niej.
- Jeżeli chcesz udowodnić mi, że jestem od ciebie gorsza, bo nie jestem modelką i nie sypiam z fotografami to nie mieszaj w to Louisa, bo on nie jest niczyją zabawką. – powiedziała z widoczną złością
W salonie zapadła cisza, a wszyscy zwrócili oczy na nie.
- Oj Jennifer. Ty naprawdę myślisz, że ze mną wygrasz? Może spałam z fotografem, ale lepiej powiedz wszystkim co robiłaś zanim się tu znalazłaś. Wszyscy z chęcią posłuchają. Stones, czekamy. – Eleanor uśmiechnęła się dominująco
- Nie masz prawa.. – powiedziała zirytowana Jen
- Mam prawo do wszystkiego, no dalej, skoro są twoi przyjaciółmi to wyjaw im prawdę. - rzuciła spoglądając na Jen wyczekująco
Jej usta wykrzywiły się w dziwny grymas Oczy wszystkich zwróciły się na Jenni, muzyka jakby ucichła. Jak by każdy był ciekawy co wypowie dziewczyna. Brunetka przetarła dłonią oczy, nie wiedziała czy to jest właściwy moment.
- No dajesz! Powiedz im, że byłaś dziwką! Że Tomlinson wyciągnął cię z tego gówna! Zlitował się nad tobą jak każdy. Myślałaś, że się nie dowiedzą? Tak proszę państwa. Jennifer Stones była dziwką. Stoi przed wami nędzna kurwa. - krzyknęła na cały dom a wszyscy spoważnieli,  Jen poczuła lustrujący wzrok Malika na sobie, nie wiedziała co ma zrobić, czy przyznać się czy brnąć w to kłamstwo. Nie miała siły już dalej ukrywać prawdy.
- To prawda? – usłyszała głos Zayna
Milczała. Nie potrafiła na niego spojrzeć. Wiedziała, że ich zawiodła. Każdego z nich. Ufali jej. Przyjęli ją pod swój dach, a ona ich oszukała.
- Zapytałem, czy to co powiedziała Eleanor jest prawdą. – powiedział chwytając ją za podbródek zmuszając ją by na niego spojrzała
Oczy jej się zaszkliły. Chciała wierzyć, ze to tylko zły sen i to wszystko to tylko wymysł jej wyobraźni, ale tak nie było. Malik był wściekły. Jego najbardziej zabolał fakt, że była prostytutką. Szybko dotarło do niego, że nie kocha jej. Była jedynie chwilowym zauroczeniem. Nie potrafił kochać kogoś, kto go oszukał i to w tak perfidny sposób. Miał ochotę wydrzeć się na nią, ale nie zrobił tego. Opanował swój gniew. Jennifer czuła się jak szmata. Została poniżona. Nie było z nią Louisa, więc nie miał kto jej bronić. Agatha też gdzieś przepadła, a Ruth była pijana, więc nie kontaktowała co się dzieje. Została sama. Nie wytrzymała. Kilka pojedynczych łez spłynęło po jej policzku. Eleanor zdarła z niej resztki godności. Wzięła głęboki oddech i wybiegła trzaskając drzwiami. Nie miała odwagi odpowiedzieć Zaynowi. Bała się jego reakcji. Złapała pierwszą lepszą taksówkę i odjechała.
Malik był wściekły. Miał ochotę czymś rzucić. Szybko jednak doszedł do wniosku, że to nie pomoże mu rozwiązać problemów związanych z Jenni. Miał gdzieś jak się teraz czuła. On był oszukany, w dodatku przez dziewczynę, która według niego była idealna. „Niech to szlak” – przeszło mu przez myśl. Teraz pragnął tylko jednego, a mianowicie porządnie się najebać. Poszedł do kuchni i wyciągnął z lodówki wódkę. Odkręcił butelkę i pociągnął duży łyk z butelki. Na jego twarzy pojawił się grymas. Wódka to nie był jego ulubiony alkohol, ale w tym momencie wszystko było mu obojętnie. Ilość procentów w jego krwi stopniowo go rozluźniała. Tego potrzebował, odprężenia. Po jakimś czasie już wszystko było mu obojętne. Całkiem dobrze bawił się z Valentine. Jego myśli związane z Jennifer były już daleko. Nie obchodziło go nic oprócz imprezy, która nadal trwała. Pomińmy fakt, że Malik najebał się do tego stopnia, że urwał mu się film.
            Jen była roztrzęsiona. Nie miała gdzie spać, ani co z sobą zrobić. Wysiadła na jedynej znanej jej ulicy, a mianowicie niedaleko domu Ruth. Szła w kierunku klubu, który razem odwiedziły. Przed lokalem stał Nathan z The Wanted. Od razu go poznała. Otarła łzy z policzków i podeszła bliżej.
- Nathan? – spojrzała na niego z nadzieją, że ją pamięta
- Jennifer o ile się nie mylę? – uśmiechnął się – Co się stało? – spojrzał w jej zapłakane oczy
- Mała sprzeczka w domu. – wykrzywiła się na samo wspomnienie tej żenującej sytuacji
- Rozumiem, zawołam Maxa, jest w środka. Zaczekaj. – puścił jej oko i zniknął w drzwiach
Odetchnęła z ulgą. Miała nadzieję, że uda jej się znaleźć jakiś nocleg. Był wieczór, a ona miała na sobie jedynie bluzkę na ramiączkach. Zmarzła. Po chwili z klubu wyłoniła się postać Maxa, lecz bez Nathana.
- Cześć. – uśmiechnął się do niej – co się stało? Nathan mówił, że coś nie tak. – spojrzał na nią badawczo
- Przejdźmy się. – zaproponowała
- Albo pojedźmy do mnie. Jest już zimno. Masz. – założył jej swoją skórę
- Dzięki. – uśmiechnęła się blado
- To jak? Jedziemy?
- Mhm. – skinęła głową
Wsiedli do auta i odjechali. Droga do domu chłopców z The Wanted trwała około 15 minut. Nic nie mówili. Cały czas panowała cisza. Max prowadził z prawdziwym spokojem, ale co chwilę spoglądał na zamyśloną Jen. Kiedy dotarli na miejsce otworzył drzwi i wpuścił ją do środka. Hall był urządzony w kolorach brązu. Było przytulnie. Od razu skierowali się do kuchni, gdzie Max zrobił herbatę. Usiedli w salonie. Jennifer była mu wdzięczna, za okazaną pomoc. Opowiedziała mu całą historię dzisiejszego wieczoru. W tym momencie miała gdzieś co sobie pomyśli. Była dziwką i nic już nie mogła z tym zrobić. On nic nie mówił. Słuchał. Powiedział, że dopóki się nie pozbiera może zostać u nich. Była mu wdzięczna. Chciało jej się spać, wiec Max przyniósł jej swoją koszulkę do spania i zaprowadził do swojego pokoju. Był w kolorach czerni i bieli. Podobało jej się tu. Podziękowała mu i poszła spać.
            Nastał ranek. W domu One Direction tym razem panował spokój. Znaczy się, do czasu. Wczorajsza impreza wszystkim dała w kość. Najgorzej jednak mają ci co nic nie pamiętają, czyli w tym wypadku Valentine i Zayn. Dziewczyna obudziła się w nieznanym jej łóżku. W dodatku szybko zorientowała się, że nie była sama. Obok niej leżał znajomy jej chłopak. Chwila.. Czy to Zayn?! Otworzyła oczy ze zdziwienia. Po chwili było już tylko gorzej. Szybko zorientowała się, że leży tu całkiem naga. Przestraszona tym faktem spadła z łóżka pociągając za sobą kołdrę. Szybko zakryła nią swoje roznegliżowane ciało i usiadła pod ścianą. Widząc, iż Malik także jest bez ubrania szybko zasłoniła ręką oczy. Nie potrafiła jednak oprzeć się temu, aby spojrzeć na wysportowane i seksowne ciało Zayna. Rozchyliła lekko wcześniej zaciśnięte palce, aby spojrzeć w stronę łóżka, na którym nadal znajdował się Czarnowłosy.
- Malik! Ubieraj coś na siebie! – krzyknęła chcąc go przebudzić
Spoglądała oczekując jego reakcji. Po chwili zdała sobie sprawę, ze wygląda co najmniej dziwnie. Siedzi pod ścianą, owinięta w kołdrę, w dodatku patrzy na Zayna przez palce. Jej przemyślenia przerwał cichy śmiech Zayna, który widocznie dostrzegł, że Valentine przygląda się jego przyrodzeniu z uwagą. Znów zacisnęła palce zasłaniając oczy. Ubrał na siebie jedynie bokserki, jednak jego brązowe tęczówki ciągle wbijały się w jej ciało, nie pamiętał do czego doszło, jednak wiedział że nie było to na pewno grzeczne.
- Malik ty popieprzony zboczeńcu! - pisnęła i rzuciła w niego kołdrą, jednak dopiero po chwili doszło do niej że została całkowicie naga więc wskoczyła do wolnostojącej szafy zamykając ją z hukiem.
- No weź przestań wyjdź. - mruknął cicho Malik, w sumie już widział jej całkiem kuszące kształty więc nie rozumiał czemu dziewczyna się kryje, podniósł się i ruszył w stronę mebla, zapukał delikatnie drzwiczki.,
- Spieprzaj ty psychopato! - pisnęła i podskoczyła gdy chciał otworzyć drzwiczki a mebel bo prostu wylądował na boku wywalając się.
- Au! – było słychać jej jęk z przewróconej szafy
- I po co ci to było? – zapytał chcąc jej pomóc
- Nie dotykaj mnie! Łapy przy sobie! – rzucała się, aby tylko jej nie dotknął
- Spokojnie. – powiedział podając jej szlafrok
Valentine wygrzebała się z szafy i szybko założyła otrzymany od Zayn szlafrok. Była wściekła za to, co zrobił. Miała ochotę go spoliczkować, ale w drzwiach pojawił się zdezorientowany Liam.
- Co tu się dzieje?! – wskazał ręką na szafkę, która nie wyglądała najlepiej znajdując się w pozycji poziomej
- Ten kretyn mnie przeleciał kiedy byłam pijana! W dodatku zabrał mi kołdrę, którą chciałam się zakryć! – narzekała oburzona
- Przecież sama mnie nią rzuciłaś! – bronił się Malik
- Co nie zmienia faktu, że nie oddałeś mi jej! – krzyczała wściekła
- Spokój!!! – wydarł się Liam – Wy myślicie, że ze sobą spaliście? – zaśmiał się
- No a nie? – zmierzyła go wzrokiem Valentine
- Wczoraj tańczyliście i pijany Niall wpadł na was z drinkiem. Byliście mokrzy, więc zaprowadziłem was tu. Kazałem Wam się rozebrać. Poszedłem przynieść Valentine jakieś ciuchy od Danielle na przebranie, ale wy, już nadzy, usnęliście. – podsumował to śmiechem
- Boże! Jaka ulga! – odetchnęła głośno Valentine
Zaynowi też było do śmiechu. Jego radość jednak nie trwała długo. W drzwiach jego sypialni stanął zaspany Louis.
- Gdzie jest Jennifer? – zapytał na wejściu
- Em.. – powiedział zdezorientowany Liam
Lou już wiedział, ze stało się coś niedobrego. Zawsze, kiedy Daddy unikał odpowiedzi coś było nie. Zayn też nie pałał entuzjazmem do udzielenia odpowiedzi.
- Co się stało? – zapytał poważnie – Liam, gdzie do cholery jest Jennifer?
- Wczoraj wszystko wymknęło się z pod kontroli... – zaczął
- I co? Mów gdzie ona jest! – jego irytacja z każdą kolejną sekundą rosła
- Eleanor się do ciebie dobierała, więc zaczęły się kłócić. – powiedział Zayn
- Co było dalej? – pytał z grobową miną
- Eleanor publicznie powiedziała co robiła Jennifer zanim cię poznała. Nie zostawiła na niej suchej nitki. Po prostu ją poniżyła. – powiedział cicho Daddy bojąc się reakcji przyjaciela
- Co?! – wykrzyczał wściekły już Louis
- Może byłam pijana, ale z tego co pamiętam ty Zayn za miły nie byłeś. – wtrąciła Valentine
- Nie pomogliście jej? Zostawiliście ją na pastwę spojrzeń i szeptów? Oczerniliście ją jak Eleanor?! Jest waszą przyjaciółką do cholery!!! – uderzył pięścią w ścianę
- Louis, spokojnie. – próbował pomóc Liam
- Jak mam być spokojny?! Jest sama. Ona ma tylko mnie! Czy wy nie rozumiecie, że jej mogło cos się stać? Była katowana w tym burdelu! Zapytaliście chociaż jak się tam znalazła? Nie, bo po co? Dla was najważniejsze było to, że była dziwką. Nic o niej nie wiecie!
Louis wpadł w szał. Szybko poszedł do swojego pokoju, żeby się przebrać. Zajęło mu to niewiele czasu. Trzasnął drzwiami i skierował się na dół.
- Gdzie idziesz!? – wykrzyczał Liam
- Muszę ją znaleźć.
Nie zdążyli nic powiedzieć, bo usłyszeli jedynie huk zamykających się drzwi…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obiecałam akcję :d Ta daaaam!
BIG DEDYK DLA MOJEJ WSPANIAŁEJ VALENTINE! <3 LOV JU AIAMI <3 OBCZAJANIE FABUŁY BLOGA Z TOBĄ PRZEZ FONA, ZAWSZE SPOKO <3
Nie było 30 komentarzy, ale napisałam to dodaję :D
Tak jak pisałam, na sex Jen i Lou poczekacie jeszcze momento :D
Tak jak zawsze, czekam na trzydziestkę komentów :D
+ Lubię sadystycznego Harolda :D Haha!
++ http://thesamemistakes.blog.onet.pl/ wbijać! Claudia już się pocałowała z Lou! xD
+++ niektóre sceny są z pomocą Aiami, która miała w tym momencie większą wenę niż ja! haha! <3 dzięki kochanie :)
Kochu kochu! Mrs. Tomlinson (lub Liliput <3 - jak kto woli)

44 komentarze:

  1. Grubo się dzieje widzę. :OO
    Zrobiłaś z Eleanor niezłą sukę. :D Lubię to.
    Zdziwiło mnie jednak, że Zayn jej w żaden sposób nie pomógł. No cóż.
    A Max z The Wanted? Znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, haha. :D Może jakiś numerek był. :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahh O Liliputku rozdzial jak zwykle the best *.* Eleanor to chamska swinia, ale takei zycie ;/ Zrugalabym ja, ale bylam ostatnio w spowiedzi o.o xdd Nie dziwie sie, ze Lou sie wkurzyl ;/ Nikt jej nie pomogl i nic o niej nie wie -.- Hahah, ale akcja z Valentine i Zaynem byla powalajaca ! Hahahah xd No nie moge z tego ! :D Jest u The Wanted ? >.< Nie podoba mi sie to ... Neeext ! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. OOO ale zajebiste kocham to to chyba mój ulubiony :D
    Eleanor to szmata żal jak mogła to powiedzieć xd
    Nie nie nie Jen u Maxa....
    Jejku kocham to jak Lou ją broni <333333"
    DAWAJ KOLEJNY MURZYNIE
    Nikola <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no super zwrot akcji. Ja to mam tylko nadzieję ze między Jenn a Maksem do niczego nie dojdzie. Proszę nie. Akcjia Zayna z Valentina SUUUUUPER tylko tyle mogę powiedzieć. Więcej takich smiechowych sytuacji poproszę.;) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. japiernicze...Louis jako jedyny jest mądry *,*
    Zayn dziwnie się zachowywał,faktycznie mógł jej pomóc a nie wściekać się..
    kdnsjkfnjksfn *__* czekam na następny<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja piernicze niezły zwrot akcji...
    Eleonor nieźle zrównała Jen....
    Akcja z Zaynem i Valentina zajebista...
    Więcej takich proszę...
    Czekam na następny :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog! ;) Czekam na następne rozdziały ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. aww super .ciagle czekałam na moment aż chlopaki sie dowiedż o przeszlosci jennifer ,ale nie domyśliłam ze bęzie aż tak ostro.rożdział wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  9. Eleanor to suka, żeby tak poniżyć Jennifer.
    Odcinek jak zawsze zajebisty. Pisz szybko nowy :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam twojego bloga ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział <3 Boże,ta Eleanor to wariatka :D Dobrze,że Louis pojechał jej szukać :D No i dobrze,że Max ją zabrał do siebie :D A ta scena z Valentine i Zaynem była extra <3 Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. o matkoo .. co za dziwka Eleanor.
    nienawidze tej sceny z Eleanor ze względu na zachowanie Malika .. JAK ON WG TAK MÓGŁ .!! świania , ale i tak go kocham ♥
    Scena Malika i Valentine genialna ;d
    Louis jaki opiekuńczy kocham Go .;*
    Czekam na następny .;*

    OdpowiedzUsuń
  13. genialne , chech ona wróci do louisa i niech sie pogodza niech bedzie szczesliwa ze louis sie o nia martwi o opiekuje , kiedys moga sie zareczyc , ale byłoby cudnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Nienawidzę tej sceny z Eleanor. Ona była okropna. A Malik..:( Nie spodziewałam się że może się tak zachować byli przyjaciółmi a oni wszyscy zostawili ją na pastwę losu..:(( Dobrze że Harrego przynajmniej nie było bo pewnie pojachałby swoim zniewalającym tekstem: A nie mówiłem że dizwka? czy coś w tym stylu..:( Czekam z niecierpliwością na kolejny tylko proszę o jedno żeby pomiędzy Jenn a Maxem nic się nie wydarzyło. Bo tego bym nie zniosła.. Milena

    OdpowiedzUsuń
  15. matko ja ja nienawidzę eleanor ! jak ona w ogóle mogła o.o i jeszcze chłopaki , przecież mogli ją obronić a nie . mam nadzieję że lou znajdzie i zabierze do siebie jenni . no akcja była to jest mój ulubiony rozdział na tym blogu chyba :)) czekam na kolejny i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przedtem dodawałam komentarz na komórce a tam mi się źle piszę wiec był taki króciutki ale teraz postaram się o coś obszerniejszego. Że rozdział genialny to pisać nie muszę bo to już wiesz..:) Bardzo mi się podoba jak zawsze zresztą..:)
    Po pierwsze: Jaki Lou opiekuńczy..:** Cieszę się że poszedł jej szukać ale nie spodziewałabym się takiej reakcji chłopców myślałam że skoro są przyjaciółmi to ją wesprą a oni żadnej reakcji. Osądzili ją gdy tylko dowiedzieli się że była prostytutką. to nie było miłe z ich strony. Nawet nie zapytali jaka była jej sytuacja ale trudno..:*
    Po drugie: Bardzo podobała mi się scena Zayna i Valentine hahaha naprawdę genialna..:)
    A po trzecie: Ja chcę już scenę łóżkową Jenn i Lou. ..<3

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie fajneeee !
    Kocham, kocham to !
    <3
    Czekam na następny i ..
    Pozdrawiam Wiki. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże jaka akcja .! JPRDL. ! Kocham twój blog i już chce kolejny rozdział <33333

    OdpowiedzUsuń
  19. A to s*ka. Bogu dzięki, że prawdziwa El taka nie jest. A Zayn'owi się nie dziwię: był w szoku, a w dodatku uważał Jen za przyjaciółkę, więc wydawało mu się, że tak ważną rzecz powinien wiedzieć. To nie znaczy, że popieram jego zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Co rozdział to lepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  21. CHCE NASTĘPNY <3Dziewczyno jesteś świetna : D

    OdpowiedzUsuń
  22. Hahaa ..:D .. scena z przewróconą szafąą.;D
    No ciekawee czy Lou .. znajdzie Jen .:D.
    Zajebistyy rozdział.:D
    KOchaam tego blogaa ! :* Boska jesteśś ! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Zajebisty :D czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nienawidze Eleanor, mam nadzieje, że na tym poprzestanie :C Biedna Jen, oby wszystko wróciło do normy

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurdę jak ZAWSZE SUPER. Jestem mega fanką twojego bloga. Pisz dalej. Oby Lou znalazł Jenn..:) Mam nadzieję że wszystko się ułoży a scena z Zaynem Valentine i szafa. Suuuuuper..:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dłuższego czasu czytam twoje opowiadanie i powiem, że jest świetne. Czekam na następny rozdział. Zapraszam do siebie http://and-the-world-is-asleep.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. o jedy - boski ... nie spodziewałam sie takiego przebiego akcji ! haha Zayn i Valentine nie no nie mogłam ze smiechu jak to czytałam ... wyszedł ci po prostu zarąbiście !!! ostatnio pisałąś,że mogłabys polecić jakieś blogi, byłabym ci baaardzo wdzieczna gdybys poleciła mój http://love-life-forever-ever.blogspot.com/ no ale oczywiście jezeli chcesz, nie bedę cie jakoś naciskać :) czekam na nastepny !!! I lOvE iT <3333333333333333333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy zdołałabyś dzisiaj dodać nowy rozdział? Bardzo proszę...
    PS. Jak zawsze świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Shit!
    Jaka akcja !
    Oni mogli jej jakoś pomóc , ale i dobrze , bo jest akcja :)
    Już myślałam , ze ci z The Wanted jej coś zrobią.
    Eleanor jaka suka ! No kurwa hajna mnie strzeli ;P
    Myśli , ze jak ją upokorzy to go odzyska ?!
    A tak apropos Zayn'a to nwm o co on się wkurza , bo ona powiedziała mu , że kiedyś mu to z Lou wytłumaczy , jak się poznali.
    Czekam na ciąg dalszy ;**
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Booooże uwielbiam kocham ubóstwiam ! jaaacie ! masz talent dziewczyno, dodawaj szybko kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Jejciu jaka akcja, ale cos tak przeczuwałam, że Eleanor osmieszy ją publicznie.
    Dawaj szybko nastepne, bo już nie moge sie doczekac !



    Paula. ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Dawaj następny <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Pacze jest 34! wiec śmiało dodawaj następny. nawet dziś nawet już nawet teraz!

    OdpowiedzUsuń
  34. aww! bejbi bejbki! Aww! Nasza scena pomiędzy Valentine i Zaynem wymiata, w sumie to nie widziałam tylko kawałka sprzeczki i akcji Lou- chłopaki ale i tak dzielnie przebrnęłam przez to znowu. Ale opcja z szafą jest zaaaajebista! Kochu kochu! Ogólnie tooo ja chcę stołową akcję z Valentine *wiesz o co chodzi nie XD * aww! Czuję kolejne rozkminianie przez telefon tylko tym razem na temat mojego! Aww <3 Kochu kochu! Pisz następny wredna małpo, bo chcę pomóc!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. jakie świwetneee . *q*
    dobra akcja .

    + dajesz szybciej erotyczny moment z lou i jen, nooo . <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja chcę więceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej!!!!!!!!!!!!!!!! Ale Zayn i Valentine wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
  37. Strzelam focha, bo nic nie wiedziałem, że dodałaś nowy! A teraz wchodzę i takie :O akurat w połowie zadania z historii... -,- Które poszło się jebać swoją drogą XD
    Ajjj ale się porobiło. Zayn to ma po ryju, już ja o to zadbam XD Ale ogólnie jak zwykle super <3
    Czekam na kolejny! Mam nadzieję, że może kolejny w ramach prezentu dostanę, hm? ;D
    Idę pisać swoje. Buziaki <3
    [save-your-heart-tonight.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  38. JEJKU,JEJKU,JEJKU,JEJKU~!
    DAWAJ SZYBKO NASTĘPNY!
    CHCĘ WIEDZIEĆ , CO BĘDZIE DALEJ! <3

    OdpowiedzUsuń
  39. OMGGGG!!!!!!!!! zakochałam się w twoim blogu i jestem ogromną fanką tego opowiadania!<3 Zawiodłam się na ZAYNIE:S kurczę, bardzo mi się podobało jak byli przyjaciółmi, a suka eleanor wszystko zniszczyła-.- czekam na następny!<3

    OdpowiedzUsuń
  40. Kocham kiedy Lou ją tak broni *______* Na Zaynie się troszeczkę zwiodłam ale w końcu byli przyjaciółmi i to musiało nim wstrząsnąć . Oby Jeni z Maxem ten teges . Ciekawe czy Louis ją znajdzie u niego xD Ale bedzie akcja :) Nie moge sie doczekać nn :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka:
      Oby Jeni z Maxem NIEEEE byli ten teges xD

      Usuń
  41. Świetny rozdział ;)kocham cie normlne ;*
    Zapraszam na http://1d-words-are-only-words.blogspot.com/
    na razie tyko bohaterowie ale moje plany wiarza Niama bądź Zouisa ;)

    OdpowiedzUsuń