piątek, 4 maja 2012

Rozdział 29


            Louis i Jen postanowili spędzić wieczór po swojemu. Z samego rana wracają do Londynu. Pobyt w Doncaster dobrze im zrobił. Odpoczęli i rozluźnili się. Lou potrzebował przed trasą spędzić trochę czasu z Jen. Mimo wszystko zastanawiał się, czy zabranie jej tutaj było dobrym pomysłem. Przez cały ich pobyt Fizzy ani razu nie zjadła z nimi wspólnie czy choćby porozmawiała. Cały weekend  spędziła u swojej przyjaciółki Fliss. Louis wiedział, że Felicite bardzo lubiła Eleanor. Nie mógł nic na to poradzić.  Jenni to rozumiała, ale Lou martwił się. W końcu przez takie sytuacje czuje się w jakiś sposób gorsza. Niestety nic nie mógł na to poradzić. Jego młodsza siostra była tak samo uparta jak on. Dobrze, że przynajmniej Lottie polubiła Jen. Przez ostatnie dni Jennifer często czesała ją, kiedy gdzieś wychodziła, albo doradzała co ubrać. Taki proste czynności zbliżyły je do siebie. Z bliźniaczkami także nie było problemu. Chodziły za nią cały czas i nawet przy stole chciały siedzieć obok niej. To było zabawne, bo Lou był zdecydowanie na drugim planie przez to wszystko. Ten ostatni wieczór postanowili jednak spędzić razem. Louis miał plan.
- Jen, chodź na chwilkę! – zawołał ją z łazienki
- Coś stało? Brzmiałeś dramatycznie. – zaśmiała się
W momencie przekroczenia drzwi ujrzała dużą wannę wypełnioną parującą wodą z pianą i płatkami róży. W pomieszczeniu panował półmrok z powodu zasłoniętych rolet i zapalonych zapachowych świeczek. W powietrzu unosił się zapach wanilii. Spojrzała na Lou, który tylko uśmiechnął się czule i podarował jej krótki pocałunek.
- Co powiesz na wspólną kąpiel? Ostatnio więcej czasu spędziłaś z moją rodziną niż ze mną. Czuję się odtrącony. – zaśmiał się
- Oj przepraszam. – lekko musnęła jego usta – Ale teraz to odrobimy. – odpięła guzik swojej koszuli – Pomożesz? – spojrzała na niego kusząco
- Z przyjemnością. – przybrał ten swój cwaniacki uśmiech
Louis powoli odpinał każdy pojedynczy guzik. Kiedy skończył zsunął z jej ramion zwiewny materiał i rzucił gdzieś w kąt. Zbliżył się do niej i pocałował ją w szyję. Zamknęła oczy. Każdy, nawet najmniejszy kontakt ust Louisa z jej skórą przyprawiał ją o zawrót głowy. Na szczęście była jeszcze w stanie myśleć.
- Nie zapomnij zamknąć drzwi. – wyszeptała
Lou oderwał się od niej i przekręcił zamek w łazienkowych drzwiach po czym wrócił na swoje wcześniejsze miejsce.
- Na czym stanęło? – wymruczał
Jen nie odpowiedziała. Zdjęła z niego paskowaną koszulkę, która następnie zajęła miejsce w rogu łazienki. Spojrzała mu w oczy. Widziała w nich tańczące iskierki radości. Lou wplótł swoją dłoń w jej włosy i przyciągnął jej twarz do swojej namiętnie i zachłannie ją całując. Był rozpalony. Kontakt wiecznie zimnych dłoni Jennifer z jego torsem doprowadził do pojawienia się gęsiej skórki na jego rękach. Tymczasem zwinne palce Lou powędrowały do zamka jeansowych szortów dziewczyny. Nie miał problemów z pozbyciem się ich. On sam po chwili został w samych bokserkach, które swoją drogą zbyt długo nie okrywały jego zgrabnych pośladków. Tommo szybko poradził sobie ze ściągnięciem błękitnej, koronkowej bielizny ze swojej dziewczyny. Nie krępowali się tym, że stoją przed sobą całkowicie nadzy. Należeli do siebie nawzajem, więc bezwstydnie dotykali swoich ciał poznając ich tajemnice. Lou wziął ją na ręce i włożył do gorącej wody. Dołączył do niej posyłając jej kuszący uśmiech.
- Kocham, kiedy się rumienisz. – wyszeptał przygryzając płatek jej ucha
- To przez ciebie. – ochlapała go lekko
- Oj, nie ładnie. – pokiwał głową z dezaprobatą uśmiechając się cwaniacko
Lou usadził ją na sobie tak, że oplotła go nogami. Doskonale czuł jej piersi przylegające do jego torsu. Czule całował jej szyję wmasowując w jej plecy olejek. Schodził pocałunkami coraz niżej aż dotarł do jej piersi. Jego język dokładnie pieścił każdy ich kawałek. Jej sutki twardniały pod wpływem jego dotyku. Jęknęła. Lou uśmiechnął się i lekko przygryzł jej sutek. Kolejny jęk. Czuł, że dominuje nad nią. Jen jednak nie chciała pozostawać dłużna. Siedząc na nim powoli i zmysłowo zaczęła pocierać się o jego przyrodzenie. Wiedział do czego dąży. Nie chciał tego przerywać. Każdy jej ruch sprawiał mu przyjemność. Jenni czuła, że przyjaciel Louisa twardnieje. Lou odprężył się pozwalając jej działać. Oparł się o brzeg wanny i przymknął oczy. Tak, było mu dobrze. Widziała to, więc przestała. Spojrzał na nią tymi swoimi niebieskozielonymi tęczówkami.
- Nawet nie wiesz jak na mnie działasz. – przygryzł wargę
- Chyba jednak wiem. – ponowiła ruchy swoimi biodrami – Tak dobrze?
Jęknął. Teraz to ona była górą. Błędny wzrok Louisa krążył po jej ciele. Wiedział, że ma nad nim przewagę. Nie mógł już wytrzymać. Uniósł ją do góry po czym wszedł w nią gwaltownie. Jęknęła głośno. Nie przejmowali się, że w domu najprawdopodobniej są dzieci, a Lottie prawdopodobniej siedzi w swoim pokoju i dokładnie słyszy ich wyczyny. Nie byli w stanie o tym myśleć. Jen poruszała się w górę i w dół. Po chwili brakowało jej siły, więc Lou chwycił ją za biodra i unosił ją nie zwalniając ani na chwilę. Jen oddychała ciężko wydając z siebie donośne jęki, które satysfakcjonowały Louisa. On sam nie szczędził sobie okazywania przeżywanej przyjemności. Jennifer mocno wbiła paznokcie w plecy Lou szczytując. Chwilę po niej doszedł Tommo. Jen poczuła jak nadzienie jej chłopaka przyjemnie rozlewa się po jej podbrzuszu. Opadli na brzeg wanny łapiąc oddech.
- Jeśli moje siostry to słyszały to moja matka nas zabije. – podsumował
- Uprawiałam najlepszy sex w życiu z mężczyzną, którego kocham, teraz mogę umrzeć. – uśmiechnęła się
- Ja przed śmiercią wolałbym zostawić po sobie coś więcej niż wspomnienia. – pogładził jej wilgotne od potu i wody włosy
- Męskiego potomka? – zaśmiała się
- Dokładnie, ale cóż, moja matka czai się za rogiem z wałkiem do ciasta. Już po nas. – udał płacz
Nagle rozległo się pukanie do drzwi.
- Jesteśmy straceni! – zaczęła siać panikę Jen
- Mamo! Nie bij! – prosił Louis
Oboje szybko wyskoczyli z wanny. Lou obwiązał pas ręcznikiem, a Jenni wskoczyła w jego szlafrok. Boo Bear powoli otworzył drzwi. Wychylił jedynie kawałek głowy.
- Chciałam  tylko powiedzieć, że masz szczęście, że zabrałam twoje siostry na wieczorny spacer z psem. Następnym razem nie każ mi się domyślać co planujesz robić w mojej łazience. Idźcie spać. Paul dzwonił, z rana macie samolot. – powiedziała pozytywnie nastawiona Jay
Jen stała za drzwiami mając niezły ubaw z zakłopotanie swojego chłopaka. Podeszła cicho i uszczypnęła go w tyłek. Podskoczył, co wywołało kolejną falę stłumionego śmiechu u dziewczyny.
- Samolot? – udawał zdziwionego
- Oj Boo Bear. Nie grzeszcie więcej. – pokiwała głową z politowaniem i odeszła
Kiedy Louis zamknął drzwi Jenni dała upust swoim emocjom.
- Hahahaha! – ukryła twarz w dłoniach próbując pohamować swoją reakcję
- Co cię tak śmieszy? – zmierzył ją wzrokiem
- Troszkę się zarumieniłeś, ale nie martw się, tylko troszkę. – znów się zaśmiała
- Ona zawsze musi mnie zawstydzić. – zbulwersował się – Raz w pierwszej klasie liceum pokazała mojej dziewczynie najbardziej kompromitujące zdjęcia jakie tylko mogła. Nikt nie chciałby, żeby ktoś widział zdjęcie w bokserkach w kaczora Donalda. Albo jeszcze lepiej. Całkowicie toples. – mówił zirytowany na samo wspomnienie
- Oj biedaku. – podeszła do niego i pocałowała go w policzek – Ale w jednym ma racje, chodźmy spać. Wykończyłeś mnie. – uśmiechnęła się ciepło
- No dobrze. Śpimy nago? – cwaniacko uniósł brew
- Przypominam ci, że Daisy lubi rano wpadać do twojego pokoju. Nadal chcesz spać nago?
- Cofam pytanie.
Wspólnie pozbierali swoje ubrania rozrzucone po całej łazience po czym posłusznie skierowali się do sypialni. Cóż za wspaniała końcówka dnia.
            Nowy dzień w domu One Direction zaczął się dosyć pozytywnie. To pewnie przez pogodę, która dopisywała. Zayn obudził się obok Valentine. Szczegółowo przypominał sobie przebieg wczorajszego wieczoru. Już wiedział. Kilka piw i lekcja języka polskiego. To było to co go wykończyło. Stwierdził, że nikt na trzeźwo nie jest w stanie powiedzieć chociażby zdania po polsku, więc alkohol odpowiednio ich rozluźnił. Zrobili sobie małą bibę w jego pokoju co zakończyło się wylądowaniem razem w łóżku. Bez zbędnych podtekstów, po prostu usnęli obok siebie. Postanowił jej nie budzić. Po cichu skierował się na dół z chęcią ugaszenia kaca. Usiadł przy stole ze szklanką wody zamyślając się. Jego myśli krążyły gdzieś między Polską a Londynem. Zastanawiał się co takiego zraniło Valentine w swoim ojczystym kraju, że postanowiła żyć w Anglii. Nie zdążył dojść do puenty swoich przemyśleń bo ktoś mu przerwał.
- Dzień dobry. – usłyszał za plecami ciepły, dziewczęcy głos a następnie pocałunek w policzek
Dziewczyna minęła go i podeszła do szafki, żeby wyciągnąć szklankę. Jej także doskwierał kac. Zayn podszedł do niej od tyłu.
- Tylko w policzek? – kusząco wyszeptał jej do ucha
Odwróciła się do niego przodem. Jej rude włosy były całkowicie nieogarnięte, a koszulka Malika była zdecydowanie na nią za duża. To wszystko czyniło ją jeszcze bardziej słodką.
- A zasłużyłeś na więcej? – uśmiechnęła się lekko
Nie odpowiedział. Chwycił ją za biodra i posadził na blacie kuchennym. Chwycił ją za podbródek i złączył ich usta w namiętnym pocałunku. Zayn potrafił rozkochać w sobie niejedną dziewczynę. W przypadku Valentine udało mu się. Nie chciała się angażować, ale każdy gest Malika sprawiał, że miała ochotę się na niego rzucić. Tym razem to on zrobił pierwszy krok, a ona nie miała zamiaru się wycofać. Czuła się tak samo jak wtedy, na dachu. Niestety nic nie trwa wiecznie.
- No ładnie... – w drzwiach kuchni stał brunet w czerwonych rurkach i standardowej bluzce w paski. W ręce trzymał torbę.
- Louis, co ty tu robisz? – zapytał zdezorientowany Zayn
- Liczyłem raczej na coś typu „W końcu wróciłeś! Tak bardzo tęskniłem!”.
Valentine zeszła z blatu i strzeliła buraka. Nie wiedziała dlaczego, ale poczuła się, jakby robiła coś złego. To nie było istotne. Malik posłał jej ciepły uśmiech i od razu poczuła się lepiej. Po chwili do domu wpadła Jenni, która jedyna z dziewczyn wpadła na to, że dzisiejszego wieczoru jest gala, na której mają pojawić się z chłopcami, a nie mają co ubrać. Po skromnym śniadaniu udały się na zakupy, które jak zwykle trwały pół dnia. Koniec końców każda z nich znalazła coś dla siebie. Co prawda Valentine nie przejawiała chęci pójścia gdziekolwiek, ale Zayn nie lubił sprzeciwów. Chciał, żeby poszła z nim na tą galę w przeciwnym razie umrze tam z nudów. Uległa. Chłopcy zaś jak zwykle nie robili nic co mogłoby przynieść jakiekolwiek korzyści, czyli grali na PlayStation. Całe popołudnie spędzili na leżeniu tyłkiem do góry. Dopiero około 18-tej przyjechała ich makijażystka wraz z Paulem, aby odpowiednio ich przygotować. Dziewczyny zajęły się sobą, a chłopcami Caroline. Po półtorej godziny wszyscy byli gotowi do wyjścia. Valentine miała na sobie krótką kremową sukienkę, Jen zdecydowała się na małą czarną, a Agatha postawiła na błękit. Po upływie około 30 minut byli na miejscu i zajęli przygotowany dla nich stolik. Wiele gwiazd i wiele zamieszania. Jak zawsze. One Direction mieli nominację w kategorii „Najlepsi Fani”, więc ich obecność była niezbędna. Chłopcy mieli także wystąpić, niestety ubiegło ich The Wanted, a jak powszechnie wiadomo 1D i TW na jednej scenie to nie był dobry pomysł. Pierwsze pół godziny minęły dosyć szybko. Był występ Rihanny z piosenką „Where Have You Been” oraz Justin Bieber z piosenką „Boyfriend”. Nerwy zaczęły się dopiero, kiedy wyczytana została ich kategoria.
- Nagrodę za najlepszych fanów otrzymuje… oczywiście One Direction!
Radość. To jedyne słowo jakim można było opisać ich reakcję. Nawet zdołowany Nialler uśmiechnął się.
- Wow. To, że stoimy tutaj z kolejną nagrodą jest zasługą naszych niezwykłych fanów. Nie bylibyśmy tutaj gdyby nie oni. Wszystko to zawdzięczamy im. Ta nagroda doskonale pokazuje jak wiele dla nas zrobiliście! Każdy, kto nas wspierał na Twitterze czy na Facebooku zasługuje na tą nagrodę. Żałujemy, że jest tylko jedna, przydałaby się kilka milionów więcej. Bardzo kochamy każdego z was! Tak trzymajcie! Dziękujemy! – dyplomatycznie powiedział Liam
Chłopcy opuścili scenę i od razu wrócili do swojego stolika. Teraz atmosfera zaczęła się rozluźniać. Szczególnie dla Harrego, który nie żałował sobie alkoholu. Nie zapomniał też pokazać Maxowi, że Agatha jest tylko jego. Co chwilę ja obejmował i całował. Kiedy nadszedł czas na występ TW nastąpiło coś mało efektownego.
- Zanim zaczniemy, chciałbym zadedykować tą piosenkę pewnej dziewczynie, która niestety wybrała Harrego Stylesa. Oto „Warzone”. – powiedział Max
Agatha wytrzeszczyła oczy. Wzrok wszystkich skierował się na nią. Nie za bardzo wiedziała co ma robić. Spojrzała na Harolda, który również nie był zachwycony.
- Wyjdźmy, nie mam ochoty tego słuchać. – powiedziała do swojego chłopaka
- Chodź. – złapał ją za rękę i wyprowadził ją do łazienki
Jedynie tutaj nie było kamer i mogli spokojnie posiedzieć.
- Nie przejmuj się nim. – czule głaskał jej plecy
- Łatwo ci mówić. To nie na ciebie wszyscy się patrzyli.
- Ale będą. – Agatha spojrzała na niego pytająco – Wyglądasz dziś tak pociągająco, że za niedługo nie będę potrafił tego ukryć. Dlaczego zawsze mam na ciebie ochotę w miejscach, gdzie nie powinienem? – spojrzał na nią kusząco
- Chyba nie sugerujesz, że ja… tutaj? – spojrzała pytająco
- Wiesz, robiliśmy to w znacznie dziwniejszych miejscach, jak na przykład supermarket. Albo przymierzalnia. – zaśmiał się
- Harry! Owszem, obciągałam ci w supermarkecie, ale tylko dlatego, że te dziewczyny naprawdę dziwnie patrzyły się na twoje szorty. – broniła się
- Nie tłumacz się. Dobrze wiesz, że oboje jesteśmy perwersyjni. A co do widoczności mojego podniecenia… Ten garnitur jest naprawdę obcisły. – pocałował ją lekko
- Ja ulżę tobie, a kto ulży mi? – spojrzała na niego z udawaną powagą
- Czyżbyś też miała na mnie ochotę? – zacisnął ręce na jej biodrach
- Harry, jesteś najseksowniejszym facetem na świecie, kto niemiałby? Wyglądasz kusząco kiedy jesteś podniecony. – położyła rękę na jego kroku i lekko ją ścisnęła
Westchnął. Agatha nie miała zamiaru mu odmawiać. Kolejna z ich zasad brzmiała: kiedy mamy na siebie ochotę to nigdy sobie nie odmawiamy. Tak jak było to w przypadku zakupów w supermarkecie. Mieli całkiem przyjemny składzik, nieważne.
- Może chociaż zamknijmy się w kabinie? – zasugerowała, a Hazza posłusznie skierował się do pierwszej kabiny
Agatha doskonale znała Harrego i wiedziała, że nie potrzebuje zbędnych gierek wstępnych. Zwinnym ruchem odpięła guzik i rozporek spodni od garnituru. Już przez bokserki widziała, że Hazza nie żartował.
- Boże, Harry. O czym ty myślałeś? – zapytała widząc jego sztywnego przyjaciela
- O tym jak ci się odwdzięczę, więc lepiej się postaraj. – Agatha poczuła ciepło w okolicy podbrzusza
Lubiła kiedy był taki, kiedy mówił czego chce i czego oczekuje. Dziewczyna oswobodziła przyrodzenie Harolda z bokserek i uklękła. Zastanawiała się ile dziewczyn chciałoby być w tej chwili na jej miejscu. Ile z nich chciałoby móc trzymać w dłoni jego prężnego i sztywnego penisa? Ile z nich chciałoby móc go ssać i smakować? Ile z nich chciałoby być zachęcane do dalszych pieszczot przez Harrego jak zachęcał ją w tej chwili? Miała gdzieś, czy jest uważana za dziwkę. Nawet jeśli tak o niej mówiono to była dziwką Harrego Stylesa, a wiele dziewczyn może jej tylko zazdrościć. Na myśl o tym z jeszcze większą precyzją ssała członka swojego mężczyzny. Twarz Hazzy mówiła wszystko. Był w niebie. Jego coraz częstsze jęki sygnalizowały, że zbliża się szczyt. W tym momencie jego instynkty wzięły górę nad rozsądkiem. Włożył rękę w jej włosy i mocno przyciągnął ją do końca. Posłusznie pochłonęła całe jego przyrodzenie. Po chwili usłyszała donośny jęk i poczuła gorącą maź w swoich ustach. Dokładnie połknęła wszystko, co podarował jej Harry.
- Zasłużyłaś na naprawdę dużo tej nocy. – powiedział dysząc
Agatha była usatysfakcjonowana. Kto jak kto, ale ona wiedział czego potrzebuje jej facet do szczęścia. Nie czuła wstydu. Wręcz przeciwnie. Była dumna, że tylko ona może mieć go na wyłączność. Podniosła się z kolan i cwaniacko uśmiechnęła się do Harolda.
- Zmywajmy się stąd. Myślę, że w hotelowym pokoju będzie nam wygodniej niż w tej kabinie. – mówił Hazza
- Szykuje się przyjemna noc. – puściła mu oko
- Już ja zadbam, żeby dla ciebie była najprzyjemniejsza ze wszystkich. W końcu zasłużyłaś sobie. – pocałował ją namiętnie
Harry ubrał z powrotem swoje spodnie po czym wraz ze swoją dziewczyna skierowali się w stronę wyjścia. Dla nich impreza dopiero się rozpoczynała.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
VALENTINE! PRZEPRASZAM! ALE NAPISAŁAM ROZDZIAŁ NA 2500+ SŁÓW, A TO ZA DUŻO XD TWOJĄ AKCJĘ WRZUCĘ W NASTĘPNYM! WYBACZ MI!
~*~
AGATOOOO! MASZ TĄ WYMARZONĄ SCENĘ, WIEM, ŻE ZJEBAŁAM, ALE CÓŻ XD
~*~
TA DAAAM! POPRAWIMY BZYKANKA NA SIANIE XD TO WYSZŁO LEPIEJ XD
~*~
POSTARAM SIĘ DODAĆ NASTĘPNY W WEEKEND! :D

Liczę na wasze komentarze :D Chce takie dłuuuugiiiieeeeee! :D Wiecie o co chodzi xd
A tak wgl to chyba nie zabiję Agathy i Harolda, szkoda ich xd
Mam nadzieję, że Wam się podoba i nie zryłam Wam psychiki xd
Zdradzę Wam, że przed nami kolejne bzykanko niebawem! hahah xD
+ Dziekuję Wam za wszystko.Każdy komentarz jest wspaniały.. nie wiem co powiedzieć. Jaram się jak pochodnia. Dziękuję.
++ http://run-in-this-direction.blogspot.com/ POLECAM TEGO BLOGA! :D
Love Ya! Dee Tomlinson

42 komentarze:

  1. o ja jebie , ale to jest zajebiste! :D no kurde magia ! a ta przy tej akcji w kiblu to normlanie odpłynęłam hah :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny!O matko nie mogę doczekać następnego! Oby pojawił się jak najszybciej! A co do tego to brak mi słów! Jesst poprostu mega boski!:***

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadrobiłam wreszcie wszystkie rozdziały! Bądź ze mnie dumna. :d
    NO KURWA. TA AKCJA W KIBLU JEST ZAJEBISTA I CHUJ. NIC NIE ZJEBAŁAŚ. NIE MÓW TAK, BO LECĘ CI WPIERDOLIĆ. XD
    Yaaay, cieszę się, że jednak ich nie zabijesz. Nie warto tego robić przeze mnie. ;D
    W ogóle wyczuwam ciążę niedługo. XD Hahah. <3
    Czekam na następny. :>

    OdpowiedzUsuń
  4. az przeczytałam dwa razy hahah <3

    OdpowiedzUsuń
  5. kurwa xd ahahhahaha taki troszkę zboczony ;D
    Luubie xD czekam na nn oczywiście jak zwykle ;)

    http://moomeents.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. niech Harry z Agathą dalej żyją pliss
    zapraszam do siebie : ) http://my-one-direction-story-in-london.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG jak to czytałam to miałam otwarte szeroko oczy xD
    Dziewczyno jak ty świetnie piszesz, kocham twoje opowiadanie<3
    zapraszam do siebie i liczę, że zostawisz komentarz :D
    http://newlife-1direction-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. KURWA KURWA KURWA TO BYŁO ŚWIETNE! BOŻE JAKI TY MASZ TALENT DO OPISYWANIA SEKSU XD TA AKCJA W KIBLU A AGATHĄ I HAZZĄ HAHAHAH OBCIĄGANKO COŚ COŚ XD KOCHAM CIĘ PO PROSTU KOCHAAAAAAAM JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO RUCHANKA XD MOŻESZ JE OPISYWAĆ W KAŻDYM ROZDZIALE. BĘDZIE ZAJEBIŚCIE! ZNACZY TERAZ TEŻ JEST ALE WIESZ... WIĘCEJ ZBOCZONYCH SCEN = WIĘCEJ CZYTELNIKÓW :D TERAZ POZOSTAJE MI TYLKO CZEKAĆ DO NASTĘPNEGO I MAM NADZIEJĘ ŻE DODASZ W WEEKEND :) KOOOOOOOOOOOOOOOOCHAM CIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział! Kocham mamę Lou. Piszesz takie rzeczy, że niektóre muszę omijać xD dzieciak jestem Niech teraz Valentine sprawi, że Zayn będzie po polsku nawijał No, ale najpierw to chyba nie źle będzie się musiał najebać jak jednego zdania nie da rady na trzeźwo powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha z mamą Lou było najlepsze:D Ale z ruchankiem będzie zajebiście;D Haha ta akcja w kiblu i poczułam się jak ja bym była na miejscu Agathy bez żartów teraz mówię:D Kocham cię ty piszesz zajebiście i chyba podam cię za to do sądu;p Dobre też było z Vaentine jak go uczyła Polskiego nie wyrabiam z tego:D Przy następnym rozdziale polecę twojego bloga bo się w nim zakochałam;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Osz Ty No Ja Cię ... Poprostu .. Jej . Brak mi słów co do tego .. wow . Zajebiście piszesz . Niewiem co pisać więcej bo jak bym pisała to co myśle to pod każdym z rozdziałów miałabyś podobny komentarz ;d Jesteś niesamwita . Czekam na nn ;d;*

    OdpowiedzUsuń
  12. AAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Boskie! Jen i Lou, Hazza i Aghata się seksili:] Miodzio:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Popieram Agatę - NIC NIE ZJEBAŁAŚ! AKCJA W KIBLU MISZCZOWSKA XD A jak Lou zawołał Jenni z łazienki, to ja już wiedziałam co i jak! I się nie zawiodłam *____* A Jay to po prostu wymiata ;d I jeszcze to Louisowe 'Mamo, nie bij!', prawie, że to słyszałam w głowie XD Ogólnie rozdział w chuj zajebisty, miło coś takiego przeczytać po całym dniu łażenia po sklepach ;) Więcej takich poproszę <3
    Teraz jeszcze muszę się doczekać jakiejś akcji Valentine & Zayna ;> Coś czuję, że bd tak zajebista jak te dwie tutaj <3 I chyba powinnam ci się odwdzięczyć jakimś momentem Carry, co...? ;d Takie wybryki będą mi z trudem przychodzić, gdyż wiem o takich dwóch osobach, które to czytają...;c No mniejsza.
    Pisz & dodawaj kolejny jak najprędzej!
    Much love! <3
    [save-your-heart-tonight.blogspot.com]

    PS chciałaś długi, to masz XD :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no zajebiście. :3 Kocham, kocham, kocham tego bloga. XD te akcje w łazience, na sianie, w kiblu. Zajebiste.! XD haha Jay wymiaaaata. :D Jako iż mam na imię Agata i kocham Harolda, więc czekam na kolejną akcję Harry&Agatha XDD Komentarz może nie za długi, bo Twojego bloga się nie da opisać słowami. :D
    P.S. zapraszam do siebie up-all-night-x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. JESTEŚ MISTRZYNIĄ ! jak skończysz pisać tego bloga, to będzie z tobą źle! KOCHAM KOCHAM KOCHAM! żaden blog ( a czytam ich wiele) nie przypadł mi do gustu tak jak ten! Więcej takich gorących akcji mmmm! JESTEŚ ŚWIETNA naprawdę!<3

    OdpowiedzUsuń
  16. ORGAZM !. Kobietoo.. :D. jaki przyjemny ten rozdział i podniecający w chuj.:D.
    Hahahahahahahahahaha.. no to sie popisałaś.. Taki długi ,
    taki , zajebisty . tyle bzykania, i mama LOu <3..
    Bożeee.;D..
    Lou . Chce mieć .. Chłopca. :D. ajajajajajajaj . xd :D. :**.
    Hahahahahahahahaha. Dee Dee . Dawaj następny postaraj sie prędzej . ;D. i może jakieś zajebiste ekskluzywne miejsce. ;D.
    I Wiesz . powiem Ci, że ten na sianie był dobry . ale ten w wannie zajebisty . :*. Kurwa Skarbiee . pisz to ino szybkoo.;D. szkoda, że nie napisałaś .. czegoś o Liamie .. ostrej akcji . ;D hyhyhyhy ,, ;D . jeszcze możesz to nadrobić.;D.
    ahh.;D. to pisz pisz WenY życzę , kurwa. po całości . przecież ten BloG najlepszy jest i każdy o tym wie..;D. xd
    w końcu ponad 100 obserwatorów.;D
    no i dziękuję Ci , że na razie nie zamierzasz nic robić związanego z tą ankietą o Harrym i Agathą . no szkoda , szkoda <3.;D. xd
    hahahaha. no i liczę, że na tej gali zdarzy się coś ciekawego i interesującego. a za razem Zajebistego . ;D :*.
    A uh. Kocham Cię .. <3.
    to do następnego .
    Pisała Ciociolatto.;D. :*

    x.x. Elizaaa.:**.

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój blog walczy o tytuł "bloga maja" na stronie OneDirection.pl Poinformuj swoich czytelników o głosowaniu. Powodzenia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne ! normalnie sie podnieciłam hahahahahaha xd maaasakra xd
    bardzo mi sie podoba :)
    zachęcam do czytania 18 rozdziału :)
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurwa...
    Czy ty liczysz na to, że opiszę to słowami? Postaram się i spełnię twoje życzenie dotyczące długości komentarzy :P
    Boże jakie zajebiste, Kurwa jakie genialne, nosz cholera...
    Nie do opisania. Akcja w wannie --> ME GUSTA <-- Akcja w kiblu też :P Żeby tak na gali? Zajebiście :P Rozdział lekko zboczony, uwielbiam :P Jay... brak mi słów, po prostu mogłabym mieć taką matkę :P "Mamo, nie bij!: <-- myślałam, że padnę, takie zajebiste... Aww, wygrali, jakie słodkie ♥ Trudno będzie ci przebić takie akcje, ja ci mówię, jesteś cholernie utalentowana... Szkoda, że Fizzy nie lubi Jen :/ A Lou podoba mi się w takiej romantycznej odsłonie :P Że wszystko tak ładnie przyszykował, świeczki, piana i płatki róż... od razu widzałam, że będę się kochać :P Hazza i Agatha... dobrze, że chociaż zamknęli się w kabinie :P
    I jeszcze to:
    O KURWA! TY MNIE POLECIŁAŚ? Nie zasługuję, moje opowiadanie jest okropne, nie to co twoje, które tak cholernie ocieka zajebistością... tak cholernie dziękuję! Może dzięki temu ktoś tam kiedyś zajrzy :P Dziękuję! I dziękuję za ten piękny długi komentarz u mnie!
    Liczę, że szybko dodasz nową notkę, która będzie trochę dłuższa :P Ale nie można od ciebie wymagać zbyt wiele, prawda? Jednak wiem, że nas nie zawiedziesz :P Do napisania, dziewczyno oby szybko!
    Kocham, dziękuję i uwielbiam, Xxxx :P

    OdpowiedzUsuń
  20. RUCHANKO NA SIANKU CI WYSZŁO, ALE TO W WANNIE TO WOGÓLE MASAKRA. PODNIETE MIAŁAM HAHA XD OGGGRAZM! NO ALE DOBRA. WIEM, ŻE LUBISZ DŁUGIE KOMENTARZE, ALE JAK JA BYM SIĘ TUTAJ ROZPISAŁA, TO CIEKAWE CZY W OGÓLE BLOGSPOT OPUBLIKOWAŁBY TAKIEGO DŁUGIEGO KOMENTARZA. OBCIĄGANKO W KABINIE W KIBLU NA GALI, NO NO PROSZĘ PROSZĘ, CÓŻ ZA SZCZĘŚCIE MA TEN HAROLD! NIECH NO NIE DA AGACIE TAK DOBRZE, JAK ONA MU ZROBIŁA TO CHYBA GO KURWA ZA KURWIE, ALBO ZA JAJA NA LAMPIE POWIESZĘ. WYBIERAJ. ;] POWIEM CI, ŻE JAK CZYTAŁAM ROZMOWE LOU Z JEGO MAMĄ TO ŚMIAŁAM SIĘ JAK PSYCHICZNA I MOJA MAMA ZNOWU DO MNIE WPAROWAŁA I SIĘ PYTA 'CZY ZWIARIOWAŁAM?' 'TAK MAMO ZWIARIOWAŁAM NA PUNKCIE OPOWIADANIE MOJEJ KOCHANIEJ KLAUDII !' DOBRA NAPISZĘ JESZCZE, ŻĘ KOCHAM TEN ROZDZIAŁ I CIEBIE OCZYWIŚCIE TEŻ KOCHAM KOCHANIE TY MOJE.
    CZEKAM NA NN ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. no no... w sumie wybaczam ale ja chce moją akcję bo zabiję!
    Co do Matki Lou... jest bardzo... hymm.. nowoczesna moja by zjebała mnie gdybym coś takiego robiła z kolesiem w wannie...ale Jay to spoko babka. Zayn i Valentine... taak gdyby nie Lou to jestem pewna że Val wzięła by Malika w obroty :D Ale... no ten przerwał im cham.. ale w sumie Zayn gadający po polsku...to by było epickie. Akcja z obciąganiem... no jest co czytać ci powiem... zacnie opisane milordzie! I'm pround of you! Więc ,,weź nie pierdol bejbe" że zjebałaś! Bo jest zacnie. Noo ale teraz czekam na obiecaną akcję Zalentine! <3 love ya <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie wierzę ,uwielbiam to ,uwielbiam jak ktoś z nich sie pyka i w ogóle :o Piszesz tak świetnie ,że jak czytam to nie chce żeby się kończyło .
    Hyhy ,mogłabym byc na miejscu Jennifer XD

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny!!!
    Jaki Ty masz talent!Jak czytam każdy Twój rozdział to przeżywam każdą emocję razem z nimi.:*
    Proszę nie uśmiercaj Harolda i Agathy. Akcję są świetne:)
    Nie mogę się doczekać akcji z Zaynem i Val:D
    Kocham Ciebie za tego bloga i to barrrdzo<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  24. O maj gasz , ja pierdole , kurva xd Nie no sorry nie mogłam się powstrzymać . ;D Aaale mam zaciesz no normalnie się jaram . Psychiki nie zryłaś ... Jeszcze haha Wiesz że kochamy twoje opowiadanie . ^^ Mam ochotę jebnąć w biurko . - Dosłownie . ;D Dobra nie przynudam bo zaraz uśniesz czytając ten komentarz . hahahhaha



    1dloveandfriends.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczny...dziewczyno jak ty to robisz?
    Serio...podziwiam cię za te wszystkie opisy..itp.;]
    Zapraszam na:
    http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. heeeeej! ;) twój blog jest tak swietny, że brak mi słów normalnie! ;d haha sceny +18 ;d są zajebiste, tak się zastanawiam co przezywają osoby majace po 12,13 lat czytajace je ;p hahaha ;d jesteś genialna ;d po prostu opowiadanie ociekajace zajebistością!
    może jakiś romansik byś wkreciła za jakiś czas ;d czytałam jedno opowiadanie, w którym dziewczyna zdradziła jednego z chłopaków z 1D z jego przyjacielem.. ;p podobało mi się to, było takie troszkę inne niż wszytskie, choć u Ciebie i tak cały czas się cos dzieje ;d pisz szybko bo nie mogę się doczekać następnego rodziału ;d
    ~Eve

    OdpowiedzUsuń
  27. Hahahah, ja juz mam zryta psychike, wiec sie nie martw, hahah ;d Ne, ne, ne, kapiel w wannie & wycieczka do lazienki na gali, hahah xd Skad ty to wszystko bierzesz? hahha, jeszcze Zayn & Valentine ;d Biedny Nialler, on nie ma z kim grzeszyc, hahah xd Ciesze sie, ze Lottie lubi Jennifer tak jak ja lubia blizniaczki :) Jay jest boska ! Hahahh i zabawna ;d Czekam na kolejny ! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  28. o kurde. uwielbiam, kocham, ubóstwiam to opowiadanie. Jest genialnie, a ten opis w wannie *.* powalasz mnie na kolana ;D masz talent, sama chciałabym taki mieć ;D czekam na kolejny rozdział i serdecznie zapraszam na mojego bloga i moje wypociny http://paczanga.blogspot.com/ . I błagam dodaj szybko kolejny rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
  29. O mój boże tak się wciągnęłam w te twoje opowiadania że nie mogę!! KOCHAM JE ! *_* A te "akcje" mnie rozwalają. ! Kocham Kocham Kocham. ale nie rób im dziecka bo chyba jeszcze za wcześnie . ;) Teraz tylko czekać na Zayna i Valentine. ;) Aaa! Chcę już następny rozdział. ! Jeszcze raz kocham kocham kocham. ! <333

    OdpowiedzUsuń
  30. hahahahha dobre :p Next !!!


    http://direction-infecton.blogspot.com/ < -- a top mój blog Wpadnijcie PLease :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgrabnie to wymyśliłeś Moris : **
    [ żartuje ]
    Kocham Twoje opowiadania . !
    dodaj coś szybko bo oszaleje
    daj jakąś akcje z Valentine i Zaynowi .
    Kocham Cię .

    OdpowiedzUsuń
  32. Super rozdział

    +Zapraszam do mnie - http://the-a-team-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. zapraszam na mojego bloga imaginy fotki gify i inne pierdułki http://one-mad-dream.blogspot.com/2012/05/huhuhu.html?spref=tw proszę o reklamę. ja w zamian bede polecać tego bloga ;) misiaczki xx

    OdpowiedzUsuń
  34. Super. :D Czekam na nastepny rozdział. :p

    OdpowiedzUsuń
  35. świetne, z resztą jak zwykle. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział i zapraszam do siebie. x

    http://i-want-to-drown-whenever-you-leave.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. no kurde dodaj coś w końcu .
    Wchodzę tu co dziennie po kilka razy dziennie też
    dodaj coś szybkooo !wgl zacznij to odwiedzać ; p

    OdpowiedzUsuń
  37. Dodawaj szybkooooo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  38. dodaj coś błagam !!!!
    twoje opowiadanie stało się narkotykiem

    OdpowiedzUsuń
  39. łoooooł!!! dopiero niedawno trafiłam na twojego bloga, ale od razu się w nim zakochałam!!!! masz niesamowity talent do pisania, to widać:) nie wszystkim przychodzi to z taką łatwością jak tobie a i masz głowę pełną pomysłów:) czekam na kolejny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  40. świetny blog!!!
    woow..masz talent dziewczyno ;D i widać to jak wielkim Directionerem jesteś...chłopaki moga byc dumni a takich fanów..hahah ;D ;D pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham Cię kurwaa :o XD
    Wbijaj do Mnie ,dopiero zaczynam więc Twoja opinia by Mi się przydała :3

    OdpowiedzUsuń